Public relations w działalności klubu sportowego

Istotną kwestią są działania związane z public relations podejmowane przez chorzowski klub, pomocne w zarządzania sferą marketingową. Kontakty publiczne są planowaniem i organizowaniem wysiłków przedsiębiorstw lub instytucji, zakładających korzyści publiczne ze wzajemnej współpracy. Działanie w dziedzinie PR polega na przemyślanych, planowych i systematycznych wysiłkach w celu wzajemnego zrozumienia pomiędzy organizacją a społeczeństwem.[1]

Jak wspomniano już w rozdziale drugim public relations w sporcie to planowe i systematyczne wysiłki, przede wszystkim organizacji non-profit, mające na celu stwarzanie i utrzymywanie wzajemnego zrozumienia między tymi organizacjami a społeczeństwem oraz mające na celu pozyskanie społeczeństwa dla sportu dla wszystkich. Oprócz kształtowania pozytywnego imane organizacji PR kreuje także aktywny ruchowo styl życia.[2]

Warto także przypomnieć, przed analizą działań PR w klubie z Chorzowa, słowa K. Perechudy, który wymienił praktyczne funkcje PR w zarządzaniu przestrzenią organizacji jako:[3]

  • rozpowszechnianie informacji w środowisku zewnętrznym i wewnętrznym organizacji,
  • organizowanie kontaktów i utrzymywanie więzi z uczestnikami środowiska organizacji,
  • kształtowanie i upowszechnianie obrazu organizacji oraz informacji charakteryzujących działalność firmy i umacniających jej wizerunek,
  • harmonizowanie działalności gospodarczej za społeczną odpowiedzialnością przedsiębiorstwa,
  • wspomaganie zbytu wytwarzanych i sprzedawanych produktów lub usług przez pozytywne oddziaływanie wizerunku przedsiębiorstwa,
  • umacnianie i stabilizowanie pozycji organizacji i zabezpieczanie przed możliwymi zagrożeniami,
  • podtrzymywanie celów i stylu działania organizacji oraz jej roli na rynku i w środowisku.

Jednakże „Ruch” Chorzów to klub, którym produktem właściwie jest dostarczanie ludziom (kibicom) emocji i niezapomnianych wrażeń podczas widowisk sportowych a nie namacalny produkt materialny. Tu najważniejszym produktem i celem zarządzających jest kształtowanie wyobrażenia o organizacji. Jak klub będzie postrzegany przez mieszkańców miasta, miast sąsiadujących, sympatyków drużyny rozsianych po całej Polsce i zagranicy, takie też będą widoczne efekty np. podczas meczy w postaci frekwencji na trybunach. Faktem jest, że tutaj głównym wyznacznikiem są wyniki sportowe, ale kształtowanie obrazu istotnych klubie odbywa się także poza spotkaniami na boisku.

Spośród istotnych metod public relations wykorzystywanych w klubach sportowych w praktyce można wyróżnić:[4]

  • konferencje prasowe,
  • udzielanie wywiadów w mediach,
  • programy edukacyjne w mediach finansowane przez klub,
  • pisanie wystąpień dla kierownictwa,
  • sprawozdania roczne, segmentowe analizy,
  • uroczyste ceremonie i obchody rocznic,
  • imprezy dobroczynne, akcje charytatywne,
  • organizowanie zwiedzania klubu dla publiczności,
  • działania w sferze kultury, rozwoju talentu sportowego, uzdolnień zawodników itd.

W sporcie działalność w zakresie public relations ma na celu pozyskanie i kontaktowanie się z publicznością, czyli grupą osób, która aktualnie bądź potencjalnie interesuje się tym lub ma wpływ na to, czy organizacja lub klub, są w stanie osiągnąć wyznaczone cele.[5] Aby można było pozyskać publiczność a także utrzymywać z nią kontakt, warto zapamiętać najważniejsze czynności w zakresie PR, tj.: stosunki z prasą, nadawanie rozgłosu imprezom organizowanym przez klub, komunikacja wewnętrzna i zewnętrzna organizacji non-profit, lobbying oraz doradztwo.

Nad nowym obliczem „niebieskich” pracują obecnie specjaliści. Klub nawiązał współpracę z Imago Public Relations. Katowicka firma istnieje od dziewięciu lat i współpracuje z kilkudziesięcioma podmiotami takimi jak m.in.: Komisja Europejska, Południowy Koncern Energetyczny S.A., Śląska Agencja Finansowa, Górnośląski Bank Gospodarczy, Logotec Engineering Group, PKO BP /Oddział Katowice, DaimlerChrysler Automotive Polska, HiMountain, Alpinus czy Budus S.A.

Na stronie internetowej zapewnia, że:

„Wizerunek jest jak zadbany ogród (…), a Imago projektuje i buduje takie ogrody”. Rafał Czechowski z Imago potwierdza chęć współpracy z Ruchem. – Od działaczy usłyszeliśmy, że mają ambicje, by ich klub był inny niż wszystkie. By mecze były widowiskami i wielką frajdą dla kibiców. Nie ukrywam, że zależy nam, by dotrzeć i zdobyć dla klubu nowych sympatyków.”

Ze strony klubu współpracą z firmą Imago PR zajmuje się rzecznik prasowy „Ruchu”, pani Danuta Drabik. Posiadanie rzecznika prasowego stało się wymogiem licencyjnym dla klubów grających w Orange Ekstraklasie, stąd też w klubie z Chorzowa pojawiła się osoba z dużym doświadczeniem pracy z mediami, jako była dziennikarka sportowa TVP3: „Trzeba było się wykazać niemałą odwagą, by z dnia na dzień rzucić pracę w telewizji i przyjąć ofertę klubu, którego losy nie są jeszcze znane.”[6]

Debiut pani Drabik zbiegł się w czasie z trudnymi chwilami w połowie lipca 2007 roku, po nie przyznaniu klubowi licencji dopuszczającej do rozgrywek w nowym sezonie. Rzut na głęboką wodę, parę nie przespanych nocy, ale ostatecznie szczęśliwy koniec całej sprawy, która miała ogólnopolski oddźwięk i stała się swoistą reklamą samą w sobie dla klubu, który w ciężkich chwilach mógł również liczyć na wsparcie swoich wiernych kibiców (m.in. akcja „Niebieska wstążka” na ulicach Chorzowa), również tych rozsianych po całym świecie. Co najciekawsze, za „Ruchem” w walce z bezdusznym PZPN, murem stanęli także kibice innych drużyn.

Poniżej fragmenty wywiadu z Danutą Drabik przeprowadzonego po przyznaniu pierwszoligowej licencji zamieszczonego na stronie www.niebiescy.pl:

Jak wspominasz ostatnie dni?

– Adrenalina i jeszcze raz adrenalina, a do tego mało snu. Generalnie mogę to podsumować tak: przez ostatnie dni mieszkałam na Cichej 6! Do domu jechałam tylko na kilka minut.

Poza nie otrzymaniem licencji obawiałaś się jeszcze czegoś?

– Obawiałam się trochę reakcji kibiców. Przyszła przecież do klubu nowa osoba z drugiej strony barykady. Mogły się pojawić pytania:, kto to jest, bo pewnie nie wszyscy wiedzieli, i czy sobie poradzi.

Twój początek pracy z Ruchem był nie do pozazdroszczenia.

– Pojawiłam się w trudnym momencie, podjęłam wyzwanie. Wiedziałam, że jest ogromne zaufanie ze strony zarówno pani prezes Katarzyny Sobstyl, jak i pana Mariusza Klimka. Zostawiłam telewizję, odeszłam po 8 latach pracy w ośrodku w Katowicach i zaczęłam nowy rozdział życia.

Czym można tłumaczyć to, że dokonałaś w swoim życiu takiego przewrotu i podjęłaś nowe wyzwanie?

Jest to tylko teoretycznie nowe wyzwanie, bo tak naprawdę wykorzystuję wiedzę, którą nabyłam. Zdaję sobie sprawę, że nie będę występować przed kamerą w studiu telewizyjnym czy montować jakiś felietonów, czego mi pewnie będzie brakować, ale cały czas mam przecież kontakt z mediami, tylko, że z innej perspektywy. Mam nadzieję, że to, czego się nauczyłam, zostanie dobrze wykorzystane.

Twoja praca w Ruchu nie ogranicza się tylko do roli rzecznika.

– Tak, jestem również dyrektorem marketingowo-handlowym. Teraz będę się koncentrować też na tej drugiej funkcji, bo nie było wcześniej na to czasu. Ja dobrze wiem, że przede mną jest wiele pracy i trudu, ale ja się czuję jako specjalistka od zadań specjalnych. Trudnej, wielogodzinnej pracy się nie boję.

Dlaczego wybrałaś akurat Ruch? Czujesz do tego klubu specjalną sympatię?

– Tylko z Ruchu otrzymałam propozycję pracy. Po ośmiu latach spędzonych z mikrofonem na boiskach różnych klubów i różnych szczebli rozgrywek lubię wiele drużyn. Nie tylko na Cichej są fantastyczni zawodnicy, trenerzy, działacze i kibice. To pokazały też ostatnie dni, kiedy mogliśmy liczyć na wsparcie niemal całego środowiska piłkarskiego w Polsce.

Marzenia związane z Ruchem?

– Marzę, żeby dołożyć swoją cegiełkę do tego, aby niebieska „eRka” była jeszcze większa!

„Niebiescy” od jakiegoś postanowili pójść z duchem czasu organizując tzw. imprezy public relations. Aby przyciągnąć całe rodziny na stadion „Ruchu” wyremontowano sektory rodzinne oraz postanowiono o wpuszczaniu na mecze piłkarskie kobiet i dzieci za symboliczne kwoty. Uroczyste ceremonie, obchody jubileuszy, imprezy i akcje charytatywne także znalazły się w planie organizacyjnym władz klubu w Chorzowie.

W ostatnim czasie do imprez takiego typu można zaliczyć:

  • „Piknik rodzinny” na obiektach klubu zorganizowany wraz z Radiem „Piekary” i TVP3, gdzie na scenie prezentują się artyści z programem zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych. W międzyczasie na głównej płycie stadionu odbywają się mecze charytatywne pomiędzy np. Pracownikami Klubu a Księżmi okolicznych Parafii.
  • „Benefis Dariusza Gęsiora” zorganizowany w dn.2.09.br., na stadionie „Niebieskich”, który zgromadził wiele piłkarskich znakomitości.
  • „Biesiady” organizowane cyklicznie w Starochorzowskim Domu Kultury specjalnie dla „Niebieskiej rodziny”.
  • „Andrzejki” dla kibiców odbywające się także w Starochorzowskim Domu Kultury.
  • „Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy” – „Niebiescy” czynnie włączają się do ogólnopolskiej akcji zbierania pieniędzy dla potrzebujących dzieci, organizując turnieje piłkarskie na rzecz domów dziecka lub odwiedzając małych pacjentów w szpitalach.
  • „Karnawał Rodziny Ruchu” zorganizowany przez KS „Ruch” Chorzów, który odbywa się na początku każdego roku, od godz. 18.00 do godziny 24:00, podczas którego zaproszeni goście bawią się przy światowych i polskich przebojach.
  • „Prezentacja drużyny przed sezonem” odbywająca się już tradycyjnie od paru lat w hali Miejskiego Ośrodka Rekreacji i Sportu w Chorzowie, podczas której kibice mają możliwość przyjrzenia się z bliska drużynie, a zwłaszcza nowym zawodnikom. Każdy z zawodników jest wywoływany na środek parkietu gdzie trener przekazuje mu koszulkę ze swoim numerem. Prezentacja jest okraszona występami artystycznymi, można nabyć klubowe pamiątki, napić się piwa, porozmawiać ze swoimi ulubieńcami oraz zrobić sobie z nimi zdjęcie.

Głównymi obchodami w roku 2005, będącymi zarazem możliwością przypomnienia się Chorzowa na piłkarskiej i sportowej mapie Polski, były rocznica 85-lecia klubu oraz 70-lecia stadionu przy ulicy Cichej. Najważniejszymi imprezami, które odbyły się z tej okazji były:

  • „Benefis Krzysztofa Warzychy” – legendarnego zawodnika Ruchu i Panathinaikosu Ateny. Właśnie mecz pomiędzy „mistrzowskim Ruchem” z roku 1989 a Panathinaikosem z roku 1996 stał się wielkim wydarzeniem szeroko komentowanym w całym kraju. Dochód ze spotkania został przeznaczony na szkolenie młodzieży w klubie.
  • Uroczysta akademia z okazji 85 lat „Ruchu” Chorzów – zorganizowana w SDK, na której uhonorowano okolicznościowymi, jubileuszowymi odznakami ludzi najbardziej zasłużonych dla klubu.
  • Dziecięce turnieje piłkarskie.
  • Wiosną 2005 w sprzedaży pojawił się dodruk książki z kolekcji klubów poświęconej „Ruchowi”. Uzupełnieniem ostatnich burzliwych 10 lat z życia chorzowskiego klubu zajęło się Wydawnictwo GiA Andrzeja Gowarzewskiego.
  • Po zakończeniu rozgrywek piłkarek ręcznych „Ruchu” zaplanowano zorganizowanie w hali MORiS-u Chorzów „Sportowego pikniku”, podczas którego doszłoby do boiskowego pojedynku szczypiornistek i piłkarzy „Niebieskich” z drużyną artystów oraz sportowców.
  • Obchody jubileuszu zakończyły przypadająca na wrzesień rocznica 70-lecia stadionu „Niebieskich”. Z tej okazji zaplanowano na Cichej kolejny festyn, podczas którego zaprezentowano wydaną w formie książkowej biografię Gerarda Cieślika.
  • Klub czynił również starania o przyznanie mu przez PZPN, w okresie świętowania jubileuszu, organizacji jednego ze spotkań międzypaństwowych np. reprezentacji młodzieżowej Polski.

W roku 2007 na pierwszy plan wysuwa się przede wszystkim towarzyskie spotkanie ekipy mistrzów Polski „Ruchu” Chorzów z 1989 roku z drużyną „Orłów górskiego”. Mecz odbył się z okazji I Światowego Zjazdu Chorzowian zorganizowanego w ramach obchodów 750-lecia Chorzowa.

Do innych ciekawych przedsięwzięć marketingowo-handlowych realizowanych w klubie należą:

  • Otwarcie pod koniec 2006 roku długo oczekiwanego „Oficjalnego sklepu Ruchu Chorzów – Niebiescy”, w którym sympatycy mogą nabyć najróżniejsze gadżety i pamiątki klubowe. Sklep, mający swą siedzibę w Chorzowie Batorym obok dw. PKP, ma także wersję internetową, dzięki której kibice mieszkający daleko mogą dokonać zakupu przez komputer wzorem największych klubów piłkarskich.
  • „Stadion moich marzeń”. Pod takim hasłem przebiegała wizyta dzieci z Zaczarnia (koło Tarnowa) na stadionie „Ruchu” Chorzów. Wycieczka na ul. Cichą była elementem realizowanego przez ich szkołę podstawową programu unijnego – „Dziecięca sekcja piłkarska”. Uczniowie z Małopolski mieli sposobność na własne oczy zobaczyć potyczkę Ruchu Chorzów z Lechem Poznań w ramach Młodej Ekstraklasy.
  • Akcja „Piórnik”: Prezes „Ruchu” Chorzów SSA Katarzyna Sobstyl oraz piłkarze: Wojciech Grzyb, Tomasz Sokołowski, Ireneusz Adamski i Remigiusz Jezierski wręczyli potrzebującym wsparcia dzieciom plecaki z wyprawką do szkoły oraz klubowe gadżety.
  • Spotkania z uczniami chorzowskich szkół np. w III Liceum Ogólnokształcącym im. Stefana Batorego w ramach tzw. „Akademii Batorego”, podczas której zebrani dyskutują o chorzowskim sporcie.
  • Możliwość wygrania przez kibiców biletów na mecze ligowe „Niebieskich” w konkursach prowadzonych w prasie tj. „Dzienniku Zachodnim”, „Gazecie Wyborczej”, „Sporcie” i „Fakcie” oraz w „Radio Piekary” i „Radio Katowice”.
  • Zawarcie umowy pomiędzy zarządem klubu a Dominet Bankiem o współpracy i wydanie oficjalnych kart płatniczych dla kibiców. Dzięki tym kartom „Ruch” Chorzów otrzymuje dodatkowe środki finansowe, gdyż bank przekazuje część swojego dochodu od każdej transakcji bezgotówkowej dokonywanej przez posiadacza karty.

Działacze K.S. „Ruchu” Chorzów SSA, nie ustrzegli się jednak paru potknięć, które na przestrzeni ostatnich paru miesięcy sprowokowały niepotrzebne problemy oraz pogorszenie stosunków przede wszystkim z kibicami. Skrzętnie skorzystali z tego dziennikarze „Faktu”, tworząc listę „Siedmiu grzechów działaczy Ruchu”:[7]

Pazerność działaczy:

W ciągu pół roku bilety na mecze „Ruchu” podrożały o 15 zł! Ostatecznie ustalono cenę normalnego biletu na 20zł.

Bałagan przy wydawaniu karnetów:

Działacze zapowiadali, że poprzez podniesienie cen biletów chcą zachęcić kibiców do zakupu karnetów.

Niedbalstwo przy staraniach o licencję:

Największa wpadka szefów „Ruchu”. Totalny bałagan w papierach spowodował, że Niebiescy nie dostali licencji na grę w ekstraklasie!

Dezinformacja:

To stały element gry chorzowskiego klubu. Przed fanami utajniano przedsezonowe sparingi, a kibice do końca nie wiedzieli czy wejdą na pierwszy mecz Młodej Ekstraklasy Ruch – Dyskobolia.

Problemy z marketingiem:

Podczas gdy w innych śląskich klubach stawiają na marketing, w Chorzowie liczą wyłącznie na kibiców. Działacze nie robią nic, co miałoby pomóc w promocji wizerunku Ruchu. Przykład? Przedsezonowe prezentacje oraz inne akcje promocyjne organizowane są wyłącznie przez klub kibica.

Niedostępna pani prezes:

„Ruch” nie ma szczęścia do prezesów. Po Krystianie Rogali nadszedł czas Katarzyny Sobstyl, która, jak sama podkreśla, na piłce się nie zna. Liczy się dla niej tylko biznes plan i zrobienie z „Ruchu” firmy. Niechętna mediom, tak jakby nie wiedziała, że prezesuje klubowi, który bez względu na wyniki wzbudza ogromne emocje.

Nietrafione decyzje personalne:

W Chorzowie stawia się na najemników spoza Śląska, jak choćby na nieudolnego dyrektora Krzysztofa Ziętka, a od klubu odsuwa się ludzi, którzy mają „niebieskie” serca. Najlepszym tego przykładem jest Mariusz Śrutwa (36 l.), który dzięki swoim kontaktom mógłby Ruchowi pomóc.


[1] J. Klisiński Sport dla wszystkich, rekreacja dla każdego TKKF Warszawa 1996, s.36

[2] Tamże, s.36

[3] K. Perechuda Zarządzanie marketingiem w organizacji sportowej AWF Wrocław 2003, s.13

[4] Tamże, s.14

[5] J. Klisiński Sport dla wszystkich, rekreacja dla każdego TKKF Warszawa 1996, s.42

[6] za niebiescy.pl

[7] za „Faktem”, artykuł z dnia 8.08.2007

Oceń tę pracę