Negatywne skutki oglądania przez dzieci filmów reklamowych

              Reklama nie jest ze swej natury ani dobra, ani zła. Jest środkiem, narzędziem,   którego   można  używać  dobrze  lub   źle.   Może  przynosić  i  niejednokrotnie   przynosi  efekty  pozytywne,  ale  może  też    wywierać i często wywiera  negatywny,  szkodliwy wpływ na osoby i społeczeństwo.

Nadawcami reklam, adresowanych do dziecięcego odbiorcy, kierują dwie podstawowe intencje i motywacje: po pierwsze – skłonić dziecko do zakupu określonego  towaru lub usługi; po drugie – posłużyć się dzieckiem instrumentalnie, wykorzystać je pośrednio jako „siłę nacisku” na dorosłego konsumenta – w myśl zasad techniki perswazyjnej zwanej „oddziaływaniem pośrednim” (Kossowski P., 1999).

Skutki jakie niesie ze sobą oglądanie reklam telewizyjnych przez dzieci, czy – szerzej – kontakt z wszelkimi formami reklam należy potraktować dwuwymiarowo. Pierwszy wymiar to skutki doraźne: dziecięce rozczarowania, nieporozumienia w grupie rówieśniczej, natrętne namawianie rodziców do kupna jakiegoś produktu (Kossowski P., 1997).

Potencjalnie najbardziej podatny na oddziaływanie filmów reklamowych jest odbiorca w wieku 5-10 lat. Do niego też kieruje się największą ilość reklam i to nie zawsze produktów dziecięcych. Chodzi tu o instrumentalne posłużenie się dzieckiem jako ogniwem pośrednim rodziców w drodze do dorosłego klienta (Kossowski P., 1997).

Większość rodziców stwierdza, że ich dzieci proszą, by zakupić im reklamowane produkty. Sporadycznie zakupują coś z reklam swoim pociechom z własnej inicjatywy (Masiuk T.,R., 1994).

Tab. 5. Dziecięce namowy do kupna określonego towaru kierowane do dorosłych

[Kossowski P., 1999, s.207].

Czy namawiasz rodziców do kupna czegoś z reklam telewizyjnych?  

Dzieci

przedszkolne

 

Dzieci z klas

I-III

 

Razem

Tak, namawiam 24 56 80
Nie namawiam 6 19 25
Suma: 30 75 105

Dane z tab. 5 potwierdzają, że dzisiejsze dzieci pod wpływem obejrzanych reklam, chcąc zaspokoić swoje pragnienia namawiają rodziców do kupna tego, co zobaczą na ekranie (Kossowski P., 1999, s. 207).

5/5 - (1 vote)

Wiarygodność reklam telewizyjnych w opinii dzieci

Z wiekiem dzieci zaczynały rozumieć sens, cel i zawartość reklam oraz uczyły się nie ufać im. Nieufność również skorelowana jest z wiekiem (Bromboszcz E., 1993).

Tab. 3. Wiarygodność reklam telewizyjnych w opinii dzieci [Kossowski P., 1999, s.171].

Opinie dzieci na temat wiarygodności reklam telewizyjnych Dzieci przedszkolne Dzieci z klas

I-III

Ogółem
L=30 % L=75

 

% L=105 %
Reklamy nie zawsze mówią prawdę, czasami oszukują 10 33,3 48

 

64,0 58 55,2
Reklamy zwykle kłamią 6 20,0 20

 

26,6 26 24,8
Reklamy zawsze mówią prawdę 14 46,7 7 9,4 21 20,0
Suma: 30 75 105
Procent wskazań: 100% 100% 100%

Jak wynika z tabeli 3, bardziej bezkrytyczne są dzieci młodsze, 5-7 letnie – 46,7% przedszkolaków (14) zdecydowanie wierzy reklamom. Dzieci z klas szkolnych w 7 wypadkach (9,4%) zajmują również takie stanowisko i są to pierwszoklasiści.

Takie zróżnicowanie dowodzi istnienia związku pomiędzy stopniem zaufania do reklamy, zdolnością dostrzegania w przekazie perswazyjnego celu i intencji, a fazą rozwoju poznawczego. Na istnienie takiej zależności wskazywali Watiez i Rolad-Levy (Kossowski P., 1999, s.171).

Badania przeprowadzone przez Blatta, Spencera i Warda oparte na wywiadach z 67 dziećmi w wieku 5-12 lat, których celem było poznanie percepcji, osądów i wyjaśnień reklam, wskazały, że większość z nich wymieniła przynajmniej jedną reklamę nielubianą, a ponad połowa – dwie. Dzieci rzadko ustosunkowywały się do reklam żywności. Starsze lubiły oglądać samochody i napoje, np. ze względu na humor zawarty w obrazie lub przekazie słownym. Młodsze dzieci odpowiadały, że lubią reklamy, bo lubią dany produkt. Umiały wytłumaczyć, dlaczego lubią jedne reklamy, natomiast nie potrafiły powiedzieć, dlaczego innych nie lubią (Bromboszcz E., 1993).  

Tab. 4. „Czy jest reklama, której nie lubisz?” [Kossowski P., 1999, s.179].

Czy jest reklama, której nie lubisz? Dzieci

przedszkolne

 

Dzieci z klas I-III Razem
Jest reklama, której nie lubię  

8

 

46

 

54

Nie ma takiej reklamy, której nie lubię  

22

 

29

 

51

Suma: 30 75 105

Dane przedstawione w tabeli 4., obrazują nam sporą różnicę pomiędzy odpowiedziami dzieci przedszkolnych i tych z klas I-III. Ponad 2/3 przedszkolaków nie podaje żadnej nielubianej reklamy, niejednokrotnie opowiadając, że lubi oglądać wszystkie. Spośród dzieci starszych 46 na 75  potrafi  wymienić  reklamę,  której  nie   lubi.   Widać  tu  wyraźny   postęp w umiejętności dokonywania ocen, świadome zwracanie uwagi na cechy formalne przekazu (Kossowski P., 1999, s.179).

5/5 - (1 vote)

Adresaci reklam

Z punktu widzenia niniejszej pracy podkreślić trzeba, że niezwykle ważną grupą adresatów reklam są we współczesnym świecie dzieci (Kossowski P., 1999, s.95). Ukazuje się w nich obok reklamowanych produktów „właściwe miejsce” w społeczności dla dziewczynek, które mogą być doskonałymi opiekunkami dla rozkrzyczanych bobasów – zabawek oraz chłopców, którzy walecznie stawiają czoła wszelkim niebezpieczeństwom (Widawska E., Pawica B., 2001). Znaczna część reklam adresowanych do dzieci jawnie stara się wyzyskiwać ich łatwowierność i podatność na wpływy, w nadziei, że dzieci będą wywierać nacisk na rodziców, by kupowali wyroby, które nie przyniosą im żadnego prawdziwego pożytku.

Dzieci    błyskawicznie   zapamiętują   i    wielokrotnie    powtarzają z właściwym sobie wdziękiem przypadkowe reklamy, przez co w sposób niezauważalny wpływają na postawę swoich rodziców czy całego otoczenia (Kwarciak B., 1999, s.283).

Techniką, znakomicie nadającą się do promowania produktów dla dzieci jest animacja, która zdolna jest wytworzyć ciepłą, przyjazną atmosferę, która wyjątkowo silnie przyciąga uwagę widzów (Kall J., 1995, s.115).

We współczesnym społeczeństwie reklama odgrywa coraz większą rolę. Determinuje też w coraz większym stopniu logikę rozwoju mass mediów, a szczególnie telewizji. Zakres i siła oddziaływania reklamy są tak ogromne, iż pełni ona funkcję jednego z najistotniejszych czynników kształtowania tożsamości – szczególnie młodego pokolenia (red: Skrzypczak J., s. 464).

Niewątpliwie w zamyśle reklamodawców kierujących swe przekazy do dzieci mieści się swoista edukacja, polegająca na przygotowaniu sobie przyszłego klienta i konsumenta (Kossowski P., 1999, s. 96)

5/5 - (2 votes)

Bohater reklam

Głównym bohaterem reklam jest tak zwany człowiek nowoczesny. Człowiek wykształcony, dążący do luksusu, zadbany, dobrze wyglądający, szanujący tradycję, rodzinę. Bohater reklamy nie może być „ bezpłciowym monstrum”, dlatego w reklamach widzimy modelowy wizerunek kobiety, mężczyzny, dziadka, dziecka czy rodziny. Te modelowe wizerunki bohaterów buduje się, opierając się na powszechnie występujących stereotypach. W ten sposób wykreowana postać jest łatwo i szybko identyfikowana przez publiczność.    Posługiwanie się stereotypem w reklamie nie tylko zwiększa sprzedaż reklamowanego produktu. Stereotyp wykorzystany w reklamie w ten sposób zostanie wzmocniony i utrwalony w świadomości odbiorców (Pawlica B., Widawska E., 2001).

Reklama może mieć formę bardzo prostą i zasięg lokalny, czasem ograniczony do wąskiego kręgu odbiorców, ale może też być praktyką bardzo złożoną, obejmującą niezwykle dokładne badania rynku i kampanie multimedialne o zasięgu światowym różni się w zależności od odbiorcy, do którego jest skierowana, na przykład do dzieci stawia pewne problemy techniczne i moralne wyraźnie różne od tych, jakie wiążą się z reklamą skierowaną do dorosłych, dysponujących określoną wiedzą. W reklamie stosowane są różne środki przekazu i techniki, a ponadto można wyróżnić wiele  typów  samej  reklamy   takie,  jak  komercyjna  reklama   produktów i usług, reklama użyteczności publicznej, prowadzona na rzecz różnych instytucji, programów i spraw, a także reklama polityczna prowadzona w interesie partii i kandydatów, co jest zjawiskiem coraz powszechniejszym. Reklamy podzielić można również ze względu na ich adresata. Jak się wydaje, najważniejszymi kryteriami są dziś płeć i wiek, rzadziej pozycja zawodowa, czy zainteresowania.

Bohater reklamy, często nazywany również postacią marki, to zazwyczaj fikcyjny charakter wykorzystywany w kampaniach reklamowych do promowania produktu lub usługi. Jest to potężne narzędzie marketingowe, które, jeśli jest skutecznie wykorzystane, może stworzyć silne emocjonalne połączenie z konsumentami i zwiększyć rozpoznawalność marki.

Bohater reklamy może przyjąć różne formy. Może to być ludzka postać, zwierzę, animowany charakter, czy nawet przedmiot ożywiony za pomocą specjalnych efektów. Niektóre z najbardziej rozpoznawalnych bohaterów reklam na świecie to Tony the Tiger z Kellogg’s Frosted Flakes, Flo z Progressive Insurance, czy Gecko z Geico.

Taki bohater może odgrywać różne role w kampanii reklamowej. Może być rzecznikiem marki, przekazującym kluczowe informacje o produkcie lub usłudze. Może służyć jako symbol cech, z którymi marka chce być kojarzona, takich jak przyjazność, humor, inteligencja, lub niezawodność. Może także pełnić rolę narracyjną, prowadząc przez różne scenariusze, które pokazują, jak produkt lub usługa może być wykorzystywana.

Kluczem do skutecznego wykorzystania bohatera reklamy jest spójność. Bohater powinien być używany w sposób, który jest konsekwentny z marką i jej wartościami, a także z oczekiwaniami i preferencjami grupy docelowej. Musi być także wystarczająco elastyczny, aby dostosować się do różnych kampanii i kanałów komunikacji.

Kiedy jest prawidłowo używany, bohater reklamy może przyczynić się do zwiększenia rozpoznawalności marki, budowania więzi emocjonalnej z konsumentami, a nawet wzrostu sprzedaży. Może stać się integralną częścią tożsamości marki, przyciągając uwagę i pamięć konsumentów na przestrzeni lat.

5/5 - (2 votes)

Materiał, metody i sposoby badania

Materiałem wyjściowym do przeprowadzonych analiz było sto reklam, które zostały wybrane losowo. Warunkiem kwalifikującym poszczególne przekazy reklamowe nie był czas ich trwania, ani pora emisji, bowiem najważniejsze było uchwycenie poszczególnych apeli (sposobu ich prezentacji, środków mających uaktywnić zamierzone potrzeby czy kompleksy, bądź form, w jakich się one przejawiały), które pokrywałyby się z opisami tychże w literaturze tematu. Istotnym stawał się każdy przekaz dotyczący poszczególnych potrzeb bądź kompleksów czy charakterów, a ten nie zależy od czasu trwania reklamy czy emisji. To samo, bowiem (ten sam apel) może być zaprezentowane w reklamówce trwającej dajmy na to 30 sekund oraz tej, której akcja rozgrywa się przez 3 minuty. Różnią się one tylko kondensacją lub ilością prezentowanych charakterystycznych apeli cech, uczuć i zachowań. Nie zmienia to jednak faktu, że dany przekaz odnosi się do takiej, a nie innej potrzeby względnie takiego czy innego kompleksu bądź charakteru. Chodziło raczej o stwierdzenie, z jakich komponent składających się na dany przekaz korzysta się tworząc konkretną reklamę.

W grę wchodziły tylko te reklamy, które były prezentowane w Polskiej Telewizji w okresie 1992 – 1994. Brano pod uwagę jedynie reklamę telewizyjną.

Metoda, jaka została zastosowana przy opisywaniu poszczególnych, zawartych w przekazach reklamowych, apeli do konkretnych potrzeb, kompleksów, charakterów czy mechanizmów obronnych polegała na początkowym, dokładnym obserwowaniu reklamy. Na początku położono nacisk na sferę percepcji wzrokowej. Łączyło się to w konsekwencji z dostrzeganiem charakterystycznych, wykorzystywanych w apelach do danych potrzeb, kompleksów charakterów lub mechanizmów obronnych, pragnień, tendencji, uczuć oraz odpowiadających im zachowań i poparcie ich konkretnymi przykładami z omawianych reklam. Nie było ważne ile takich apeli występuje w jednej reklamie, ale, przez co się wyrażają.

Istotną rzeczą było uchwycenie kolorystyki reklamowego przekazu, oraz o czym wspomniano wcześniej, jego symboliki, gestów, scen i sytuacji mających pobudzić u widza, z określoną grupą kompleksów, określonym rodzajem charakteru i rozbudzonych potrzeb oczekiwaną reakcję tzn. zainteresowanie się danym produktem.

Miało to na celu nie bezpośrednią prezentację produktu (opis jego zalet), ale właśnie pośrednią (w domyśle bardziej skutecznie, głębiej) poprzez przywołanie czy uaktywnienie nieświadomych pokładów osobowości i skojarzenie tych apeli z prezentowanym produktem. Taki zabieg miał dążyć do osiągnięcia prognozowanego skutku, czyli, poprzez uaktywnienie omówionych elementów, skłonić potencjalnego nabywcę do wytworzenia się w nim potrzeby posiadania prezentowanego produktu.

Poprawność wyodrębnionych i przeanalizowanych apeli została skonfrontowana z opiniami trzech specjalistów ds. reklamy posiadających wykształcenie psychologiczne lub odpowiednio wysoki poziom wiedzy z zakresu psychologii reklamy. Wszystkie trzy osoby otrzymały listy zmiennych, a ich zadaniem było zaznaczenie, które z wymienionych zmiennych występują w reklamach wybranych do analizy. Chodziło o zaobserwowanie ogólnej liczby zmiennych występujących w analizowanych reklamach nie dzieląc je na poszczególne, jednostkowe przykłady. I tak np.:, jeżeli jakaś zmienna występowała w kilku reklamach wystarczyło zaznaczyć ją jednokrotnie, tzn. stwierdzić jej występowanie w ogólnym obszarze analizowanych reklam. Znaczyło to wówczas, że reklama apeluje do danego rodzaju zmiennych. Zestawiając później poszczególne listy ukształtował się obraz wybranych elementów struktury osobowości, do jakich apelowały reklamy.

Zestawienie listy apeli uzyskane na podstawie analizy przeprowadzonej przez trzech sędziów, z listą uzyskaną przez autora pracy wskazuje, że wyniki w dużej części są ze sobą zgodne. Chociaż w przypadku potrzeby przynależności czy potrzeby uległości, występowanie apelu do danych zmiennych nie zostało potwierdzone, co najmniej u dwóch sędziów.

Dodatkowo jeszcze na liście dwóch ekspertów pojawiły się sugestie apeli do jeszcze innego mechanizmu obronnego, a mianowicie do racjonalizacji. Listę uzupełniają nie uwzględnione przez autora pracy apele do potrzeby kompensacji i twórczości.

Jednak zestawienie wyników analitycznych przeprowadzonych przez autora oraz wniosków otrzymanych od sędziów pokazuje ich zgodność. Każdy z apeli wyodrębnionych przez autora znajduje potwierdzenie w apelach uzyskanych, co najmniej z jednej listy.

Do opisów poszczególnych, zawartych w reklamach, apeli dołączano następnie fotografie ilustrujące analizowane, charakterystyczne dla danych zmiennych, elementy.

Całość została nagrana na taśmie wideo w celu dokładniejszego zanalizowania wymienionych zmiennych, do których odnosiły się apele. Oto kilka przykładów interpretujących metodę analizy poszczególnych zmiennych.

5/5 - (3 votes)